Kawały o Jasiu

* * *

W szkole u Jasia było malowanie. Pani nauczycielka w ramach zajęć z plastyki chciała sprawdzić czy dzieci mają zmysł plastyczny. Więc pyta się dzieci jak by pomalowały klasę. Dzieci opowiadają swoje wizje klasy po malowaniu. Doszło do Jasia, więc mówi:
- W zasadzie to podoba mi się tak jak jest, tylko na środku ściany pierdolnąłbym szlaczek.
Po tych słowach nauczycielka złapała się za głowę i mówi do Jasia:
- Jasiu jutro widzę cię tu z ojcem.
Na drugi dzień Jasiu przychodzi do szkoły z ojcem. Nauczycielka zrelacjonowała mu więc treść wczorajszej lekcji:
- ".. i na końcu mówi, że na środku ściany pierdolnałby szlaczek."
Ojciec popatrzył na ścianę i mówi:
- Ma pani rację, rzeczywiście chujowo.

* * *

Ojciec do Jasia:
- Całowałeś się już z jakąś dziewczyną?
- Tak.
- I co mówiła?
- Nie słyszałem miałem zatkane uszy jej udami.

* * *

Jasio praktykuje u fryzjera. A szef jest cięty, że nie pogadasz. Przychodzi stały klient i siada na fotelu. Szef mówi do Jasia:
- Masz gościa ogolić elegancko, a spróbuj go zaciąć to dostaniesz w łeb.
Jasio drżącymi rękami zabiera się do klienta. Goli.. goli.. i CIACH. Krew się leje. Szef wkurzony podbiega i bomba. Jasio ma podbite oko. Ale klient dał się udobruchać. Jasio kończy robotę Goli.. goli.. i CIACH. Znowu zaciął klienta. Szef podbiega i bomba, ale... Jasio nie głupi chłopiec, uchylił się i oberwał klient. Szef przeprasza, kłania się. Klient znowu wybacza. Jasio kończy robotę Goli.. goli.. i CIACH, ucho spadło na podłogę! Jasio rozgląda się przestraszony i mówi do klienta
- Panie kopnij Pan to pod stół, bo nas szef pozabija.

* * *

-Słuchaj Jasiu, zadam Ci zagadkę. W którym miejscu jajka są najbardziej gorące? - pyta się kolega Jasia.
-Nie wiem.
-Na patelni, oczywiście!
-Eee, głupia zagadka.
-Dlaczego?
-Bo nie ma idioty, który by usiadł gołym tyłkiem na gorącą patelnie.

* * *

W przedszkolu pani pokazuje dzieciom obrazek i pyta się Jasia, co na nim widzi.
-Ogrodnik szczyna trawę.
-Ależ Jasiu. Nie mówi się szczyna trawę tylko ścina trawę, poza tym poprawniej jest kosi trawę. Siadaj!
Po chwili kolega Jasia krzyczy:
-Proszę pani! Jasiu kosi pod ławką!

* * *

W restauracji rodzina Jasia je promocyjny obiad.
Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:
-Czy może pan nam zapakować te resztki?
Wzięlibyśmy je dla pieska...
-Hurra! - krzyczy na całą restaurację Jasio.
-Tatuś kupi mi wreszcie pieska!

* * *

Jasio przychodzi do szkoły po dwudniowej nieobecności. Pani pyta:
-Jasiu, dlaczego znowu nie byłeś w szkole?
-Musiałem prowadzić krowę do byka - odpowiada Jasio.
-A nie mógł tego zrobić twój ojciec?
-Nie, proszę pani, tym razem to naprawdę musiał zrobić byk

* * *

Wchodzi Jasio na lekcję, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy na całą klasę:
-Sieeeeemaaaa wszystkim!!!!
Widząc to zszkowana, nowa nauczycielka, mówi do niego:
-Natychmiast podnieś tornister, wyjdź z klasy i wejdź jeszcze raz. Tym razem zrób to tak jak robi to twój ojciec, gdy wraca po pracy do domu.
Po chwili drzwi pod wpływem mocnego kopnięcia otwierają się z hukiem, do sali wtacza się Jasio i wrzeszczy:
-Haa, stara ropucho, nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie?!

* * *

Powrót do listy kawałów