Wypadek pod Skórką

Przez brawurę na drodze straciło życie sześć osób!

To najtragiczniejszy od wielu lat wypadek drogowy w powiecie złotowskim. Przybyli na miejsce ratownicy ujrzeli przerażający widok: zmasakrowane ludzkie zwłoki wymieszane z elementami pojazdów. Trudno było rozpoznać płeć ofiar i marki aut.

W ubiegły czwartek około godziny 14. na drodze wojewódzkiej Piła - Złotów na odcinku między Skórką a Dolnikiem doszło do tragicznego wypadku drogowego. Przyczyną była brawurowa jazda.

- Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący samochodem BMW stracił nagle panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z jadącym z naprzeciwka VW Golfem - informowała tego dnia sierż. Alicja Fidler, rzecznik prasowy złotowskiej policji.

W wyniku bardzo silnego zderzenia śmierć na miejscu poniosło pięć osób: 22-letni kierowca samochodu BMW i dwaj pasażerowie w wieku 14 i 17 lat oraz 19-letnia pasażerka Volkswagena i 10-letni pasażer tego auta. Jedynie 63-letni kierowca wykazywał oznaki życia i został w stanie ciężkim odwieziony do Szpitala Specjalistycznego w Pile. Jego obrażenia nie dawały jednak nadziei na przeżycie. Lekarze mogli już tylko stwierdzić zgon.

Jak wstępnie określił biegły Sądu Rejonowego w Pile, przyczyną zdarzenia była nadmierna prędkość BMW. W wyniku pomiaru drogi hamowania oszacowano ją na 150 km/h. Z tak dużą prędkością samochód zahaczył o pobocze, wrócił na jezdnię, po czym obrócił się i bokiem uderzył w Golfa.

Auta były porozbijane na tyle, że służby ratownicze początkowo nie mogły zidentyfikować ich marek. Pomocne okazały się dokumenty znalezione przy ofiarach. Części samochodów zalegały w przydrożnym lesie, nawet kilkadziesiąt metrów od miejsca wypadku. Podobnie jak fragmenty ciał ofiar.

- Części od samochodów porozrzucane były w promieniu do 200 metrów od miejsca zdarzenia, co bez wątpienia świadczy o znacznej prędkości co najmniej jednego z samochodów, a tym samym o ogromnej sile uderzenia - wyjaśnia dowódca kpt. Sławomir Rogut z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej przy KPPSP w Złotowie.

Służby ratownicze miały dużo pracy z usunięciem wszystkich elementów samochodów i skompletowaniem ciał.

Więcej w TN

źródło: www.tygodniknowy.pl